Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasteczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasteczka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 stycznia 2013

ups. Popekane orzechowe ciasteczka

Myślę  że to jest ten czas gdy na uczelniach się zaczynają zaliczenia hahah de facto i u mnie tak jest.
dlatego chyba mogę stwierdzić 
Sesja is coming !

Dobra nie lubię sesji i lubię bo jest wolne , chociaż to zależy od widzimisię wykładowcy dlatego powiem że nie lubię bo z reguły wolnego brak.
Za to są porządki i wypieki , a co tam nie ?
Zamiast się uczyć trzeba zetrzeć kurzę , wypastować podłogi ... a z racji, że babcia jest za granicą w odwiedzinach to nawet u babci zaczęłam malować sypialnie .. zrobię wszystko byle nie siedzieć i zakuwać ..
no bo co jest przyjemniejsze upiec ciasteczka czy spędzić upojną noc z gramatyką opisową języka angielskiego ? (pytanie retoryczne jak ktoś odpowiedział pozytywnie na pytanie drugie niech jeszcze raz przeczyta)
i tak w sumie sobie myślę że wiele mam byłoby zadowolonych gdyby okres sesji był w okresie świątecznym ! 
gwarantowany sukces !


Tymczasem ja oczywiście jestem z tych gotujących więc na dzisiaj mamy


popękane ciasteczka orzechowe



Składniki :
200 g zmielonych orzechów włoskich *
45 g mąki pszennej
60 g cukru pudru (+ do posypania) 
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia 
1 jajko
1 łyżeczka (czubata) masła roztopionego 
1 łyżka soku z cytryny 

* moje lenistwo nie zna granic - nie chciało mi się mielić orzechów dlatego je po prostu rozbiłam na drobne kawałki i wydaje mi się że są jeszcze lepsze niż w masie ;) 

Przygotowanie :
do miski wrzucamy składniki suche orzechy , mąka , cukier , proszek 
następnie dodajemy składniki mokre masło , jajko , sok z cytryny 
mieszamy na jednolitą masę - ciasto będzie dosyć lepkie 
wkładamy ciasto do lodówki na 1 h 
po tym czasie wyciągamy ciasto i odrywamy po kawałku lepiąc kulki wielkości orzecha włoskiego 
teraz powinniśmy obtoczyć każdą kulkę w cukrze pudrze jednak radziłabym je po prostu posypać z wierzchu gdyż jest ryzyko że z dołu nam się cukier zacznie karmelizować i przypalać ciastka 
posypane/obtoczone ciasteczka układamy na blaszce pokrytej papierem do pieczenia 
pieczemy w nagrzanym piekarniku do 175 st około  10-12 minut 

 Smacznego !
polecam z mlekiem : )




Klawiatura nie gryzie a zostawiony komentarz wywołuje uśmiech :)

piątek, 11 stycznia 2013

Kakaowe ciasteczka z niespodzianka !

 TAK ! 
to się właśnie nazywa zima , a nie tam jakieś szuru buru deszczyk i temperatura + 9 stopni.. 
widok z okien troszkę mnie zaszokował dzisiaj rano no, ale.. to czysta przyjemność widząc śnieg ,a nie deszcz !
 mój żuku trochę bardziej cierpi z racji iż przerzuciłam się na samochód z napędem na 4 .. mam nadzieje że mi wybacz ! 
co jest najgorsze w ty wszystkim to .. że połamała się łopata do odśnieżania i tyle ile mi się udało odśnieżyć przykryła nowa warstwa mięciutkiego śniegu , trudno jutro potańcuje ponownie






Taka pogoda wywołuje u mnie radość , można rozpalić ogień w kominku usiąść i cieszyć się widokiem za oknem z książką w ręce . Dzisiaj skończyłam czytać Greya .. beznadziejna ta książka (BASIA MIAŁAŚ RACJE ! ) , za to ciasteczka wyszły pyszne i szybko zniknęły 







ciasteczka z drażami 

składniki :

  • szkl mąki pszennej 
  • 1/2 szkl kakao 
  • 1/2 szkl cukru 
  • 1/2 szkl ciemnego cukru muscovado *
    (*można zastąpić cukrem trzcinowym)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia 
  • szczypta soli 
  • 100g masła 
  • 2 jajka
  • M&M's lub inne drażetki bez orzeszków
    ( u mnie firmy Puchatek z kolorowymi buźkami i magnezem) 

     

     

     

    przygotowanie  :

    najpierw łączymy składniki suche tzn. mąkę , kakao , oba rodzaje cukrów , proszek do pieczenia szczyptę soli
    (sól jest po to by podkreślić intensywność czekolady jeśli się obawiasz nie musisz jej używać) .
    następnie składniki mokre tzn. rozpuszczone i przestudzone masło , oraz jajka
    całość mieszamy na jednolitą masę 

    blachę do pieczenia wyłożyć pergaminem i na to nakładać ciasteczka starając się uformować z nich lekko rozpłaszczone kulki albo wykładać łyżką stołową na papier *
    (*odstępy między ciasteczkami muszą być spore ponieważ ciasteczka się rozrastają - odstęp około 5 cm będzie idealny

    pieczemy w temp. 180 st. około 8-10 minut wysuwamy blachę i wkładamy do ciasteczek draże ponownie wkładamy blachę na kilka minut (ok 2 minut) *
    (*trzeba jednak pamiętać o tym że zbyt długie pieczenie spowoduje iż drażetki popękają , a ciasteczka staną się twarde
    (moje dopiero na ostatniej blasze trafiły w idealny czas żeby nie popękać) 
    ciasteczka same w sobie są chrupiące z zewnątrz i lekko mięciutkie w środku


    Z kubkiem mleka zniknęły w oka mgnieniu ; )


 Tymczasem
Klawiatura nie gryzie a zostawiony komentarz wywołuje uśmiech :)