piątek, 11 stycznia 2013

Kakaowe ciasteczka z niespodzianka !

 TAK ! 
to się właśnie nazywa zima , a nie tam jakieś szuru buru deszczyk i temperatura + 9 stopni.. 
widok z okien troszkę mnie zaszokował dzisiaj rano no, ale.. to czysta przyjemność widząc śnieg ,a nie deszcz !
 mój żuku trochę bardziej cierpi z racji iż przerzuciłam się na samochód z napędem na 4 .. mam nadzieje że mi wybacz ! 
co jest najgorsze w ty wszystkim to .. że połamała się łopata do odśnieżania i tyle ile mi się udało odśnieżyć przykryła nowa warstwa mięciutkiego śniegu , trudno jutro potańcuje ponownie






Taka pogoda wywołuje u mnie radość , można rozpalić ogień w kominku usiąść i cieszyć się widokiem za oknem z książką w ręce . Dzisiaj skończyłam czytać Greya .. beznadziejna ta książka (BASIA MIAŁAŚ RACJE ! ) , za to ciasteczka wyszły pyszne i szybko zniknęły 







ciasteczka z drażami 

składniki :

  • szkl mąki pszennej 
  • 1/2 szkl kakao 
  • 1/2 szkl cukru 
  • 1/2 szkl ciemnego cukru muscovado *
    (*można zastąpić cukrem trzcinowym)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia 
  • szczypta soli 
  • 100g masła 
  • 2 jajka
  • M&M's lub inne drażetki bez orzeszków
    ( u mnie firmy Puchatek z kolorowymi buźkami i magnezem) 

     

     

     

    przygotowanie  :

    najpierw łączymy składniki suche tzn. mąkę , kakao , oba rodzaje cukrów , proszek do pieczenia szczyptę soli
    (sól jest po to by podkreślić intensywność czekolady jeśli się obawiasz nie musisz jej używać) .
    następnie składniki mokre tzn. rozpuszczone i przestudzone masło , oraz jajka
    całość mieszamy na jednolitą masę 

    blachę do pieczenia wyłożyć pergaminem i na to nakładać ciasteczka starając się uformować z nich lekko rozpłaszczone kulki albo wykładać łyżką stołową na papier *
    (*odstępy między ciasteczkami muszą być spore ponieważ ciasteczka się rozrastają - odstęp około 5 cm będzie idealny

    pieczemy w temp. 180 st. około 8-10 minut wysuwamy blachę i wkładamy do ciasteczek draże ponownie wkładamy blachę na kilka minut (ok 2 minut) *
    (*trzeba jednak pamiętać o tym że zbyt długie pieczenie spowoduje iż drażetki popękają , a ciasteczka staną się twarde
    (moje dopiero na ostatniej blasze trafiły w idealny czas żeby nie popękać) 
    ciasteczka same w sobie są chrupiące z zewnątrz i lekko mięciutkie w środku


    Z kubkiem mleka zniknęły w oka mgnieniu ; )


 Tymczasem
Klawiatura nie gryzie a zostawiony komentarz wywołuje uśmiech :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

klawiatura nie gryzie a zostawiony komentarz wywołuje uśmiech :)