Dobra przepraszam tych co czytali tudzież nie czytali poprzedniego wpisu ale już nie będę marudzić na pogodę
- słoneczko jest cudowne
- deszczyk jest cudowny
- i śnieg też
bo jak marudzę to jak na złość na przekór jest i teraz sypie śnieg.
Cały dzień jakiś na przekór
Mój M. próbował mnie zwlec z łóżka co mu się nie udało ponieważ mam w domu małe dzieci.
Małe dzieci to zgraja potworów. (Potwory przedstawię innym razem dzisiaj tylko jeden wystąpi w roli głównej ten najgrzeczniejszy). A te małe wstrętne potwory nie dają spać kiedy człowiek raz (!!) postanawia się wyspać.
Zajęcia miałam na 13.30 stwierdziłam, że nie będę się telepać moim żuczkiem przeszło 100 km (autem mym ukochanym) na 1,5 h zajęć i co więcej jeśli mam w miarę dopasowane pociągi (w końcu ze studencką zniżką taniej mi to wyjdzie niż obiad dla Żuczka na dowiezienie mnie na miejsce)
Dojechałam , zajęcia odbyłam ii...
wychodzę z wydziału a tu ups.. śnieżek sobie sypie w najlepsze i mięciutka warstwa puchu na 5 cm się zebrała.
A ja tak tak uwaga.. ubrałam sobie dzisiaj buty na obcasie bo przecież w mojej strefie klimatycznej na końcu świata świeciło słońce i było fajnie.
O ironio losu raz postanawiam odpuścić auto i jechać pociągiem i jak na złość wszystko .
A .. zapomniałam dodać jednej miłej informacji, mój powrotny pociąg
- NIE JEDZIE (jak to powiedziała uprzejmym glosem Pani w okienku)
- a gdzie jest na ten temat informacja ? (kulturalnie zapytałam i jeszcze mnie nie wyprowadziła z równowagi miła Pani)
- NIE MA , ZAPOWIEDZĄ * POCIĄG TO BEDZIE , NAJBLIŻSZE POŁĄCZENIE 16,35 , BIERZE PANI BILET ?
- a mam inną możliwość ?
- NIE
- to uznam to za pytanie retoryczne , studencki poproszę
- DROBNE
- przykro mi brak (miałam nie dałam nie lubie chamstwa)
* zapowiedzieli - pociąg jedzie trasą okrężną podróżujących do ___ proszeni są o przesiadkę w ___ w celu kontynuowania podróży. Pragnę zaznaczać, że w miejscu wyznaczonej przesiadki pociągu nie było
TAKIE RZECZY TYLKO NA PKP pozdrawiam serdecznie miłą Panią z okienka.
Tymczasem po dotarciu na dworcowy parking, musiałam poszukać swego auta (a na każdym masa puchu). Po czym gdy znalazłam żuczka zorientowałam się, że przecież Natt wyjęła zmiotkę z auta bo śniegu nie ma .. ale kobieta zawsze coś znajdzie więc nawet nie pytajcie czym odśnieżałam Żuka :P
(P.S zdjęcia moim super telefonem więc proszę brać poprawkę)
A miały być jeszcze potwory a więc dziś jeden tylko oto i on
w sumie ona - Luna
Luna wychodzi z założenia że jej nie widać gdy się wdrapie na łóżko. I może wnosić do łóżka wszystkie swoje przytulanki. Albo zabierać poduszki i się do nich przytulać. No cóż..
wtorek, 8 stycznia 2013
sobota, 5 stycznia 2013
Pizza
Jestem raczej z tych co jak przychodzi lato to cierpią.
Nie lubię go jest to dla mnie kula u nogi i najchętniej bym nigdzie się nie ruszała,
ALE....
Nie lubię też takiej , zimy nie zimy jaką mamy teraz,
Styczeń a tu temperatura w plusie i z nieba prószy jakieś dziwne coś co znika jak tylko zetknie się z ziemią..
Ziemia zamiast pokryta białym puchem ,nagle zmienia się w off-road a część drogi najlepiej przejeżdżać 4x4 bo inaczej można popłynąć z błotem daleko..(oczywiście nie mówię o mieście gdzie czarny asfalt umożliwia kierowcom jazdę bez większego ubrudzenia samochodu)
Ale dziś tak troszkę zatęskniłam za latem za malinami i innymi owocami a spowodowane to jest oto mym odkryciem w lesie ..
Tymczasem ...
dzisiaj mamy pizzę a co tam , poświąteczną dietę zaczniemy od poniedziałku
• 250 g mąki pszennej
* uwaga: jeśli jest to szynka paczkowana dodajemy ją na koniec pieczenia pizzy. Jeśli jest to szynka cięta z kawałka, grubsza możemy ją od razu położyć na pizzy i piec od samego początku.
Nie lubię go jest to dla mnie kula u nogi i najchętniej bym nigdzie się nie ruszała,
ALE....
Nie lubię też takiej , zimy nie zimy jaką mamy teraz,
Styczeń a tu temperatura w plusie i z nieba prószy jakieś dziwne coś co znika jak tylko zetknie się z ziemią..
Ziemia zamiast pokryta białym puchem ,nagle zmienia się w off-road a część drogi najlepiej przejeżdżać 4x4 bo inaczej można popłynąć z błotem daleko..(oczywiście nie mówię o mieście gdzie czarny asfalt umożliwia kierowcom jazdę bez większego ubrudzenia samochodu)
Ale dziś tak troszkę zatęskniłam za latem za malinami i innymi owocami a spowodowane to jest oto mym odkryciem w lesie ..
Tymczasem ...
dzisiaj mamy pizzę a co tam , poświąteczną dietę zaczniemy od poniedziałku
Składniki
ciasto
• 250 g mąki pszennej
• 150 ml ciepłej wody
• 15 g świeżych drożdży lub 7 g suchych instant
• 1 pełna łyżeczka soli
• pół łyżeczki cukru
• 1 łyżka oliwy z oliwek
sos pomidorowy
• 1/2 puszki pomidorów w sosie pomidorowym
• 1 łyżka oliwy z oliwek
• suszone oregano
• sól, pieprz, cukier
* ewentualnie dla leniwych posmarować spód pastą pomidorową z ziołami
• 1 łyżka oliwy z oliwek
• suszone oregano
• sól, pieprz, cukier
* ewentualnie dla leniwych posmarować spód pastą pomidorową z ziołami
dodatki
• 1 kula sera mozzarella
• szynka parmeńska (lub szwarcwaldzka) *
• czarne oliwki
• pomidor (można zastąpić pomidorkami koktajlowymi)
* uwaga: jeśli jest to szynka paczkowana dodajemy ją na koniec pieczenia pizzy. Jeśli jest to szynka cięta z kawałka, grubsza możemy ją od razu położyć na pizzy i piec od samego początku.
Wykonanie:
- Drożdże rozpuścić w 60 ml ciepłej wody, dodać cukier i 3 łyżki mąki. Odstawić na 15 minut w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
- Mąkę przesiać do miski, wymieszać z solą. Wlać wyrośnięte drożdże, oliwę oraz resztę ciepłej wody. Wyrobić ciasto ,aż będzie elastyczne i gładkie. Przykryć ściereczką i odstawić na 1,5 godziny do wyrośnięcia.
- Zagotować
pomidory wraz z oliwą, doprawić solą, odrobiną cukru, suszonym oregano
i pieprzem, gotować na wolnym ogniu przez 10 minut.
*dla bardzo leniwych ten krok można zastąpić pastą pomidorową - Wyrośnięte ciasto obsypać mąką, rozwałkować formując placka. Odłożyć na posmarowaną oliwą blachę, odstawić na chwilę do podrośnięcia.(15-30 minut)
- Na pół godziny przed pieczeniem pizzy piekarnik rozgrzać do temperatury, 200℃.
- Podrośniętą pizze smarować sosem pomidorowym, rysując okręgi, posypać suszonym oregano, ułożyć plasterki mozzarelli, pomidorków, oliwek (oraz szynkę parmeńską jeśli jest grubo pokrojona).
- Pizze pieczemy w górnej części piekarnika, przez 10 - 12 minut.
- * Pod koniec położyć szynkę jeśli używamy cienko krojonej/paczkowanej . Wstawić jeszcze na chwilę do piekarnika (ok 5-8 minut).
- Po wyjęciu posypać listkami bazylii
SMACZNEGO !
tymczasem ...
piątek, 4 stycznia 2013
deser pod bezową chmurką
Pani Owsianka
Owsianka jedni ja lubią inni nie,jedni robią z mlekiem inni z wodą,
jedni na słodko inni na słono od wyboru do koloru.
Kwestia sporna i u nas w domu , ale tą wersją akurat się wszyscy zajadają i nie ma krzyku.
W smaku przypomina trochę ryż na mleku
Składniki :
Owsianka:
1 szklanka płatków owsianych górskich
1,5 szklanki mleka
1 szklanka płatków owsianych górskich
1,5 szklanki mleka
szczypta soli
Jabłka:
2-3 słodkie jabłka
szczypta cynamonu
2-3 słodkie jabłka
szczypta cynamonu
* 1-2 łyżki rodzynek (można nie trzeba u nas akurat opcja bez)
Pianka:
2 białka
2,5 łyżki cukru pudru
2 białka
2,5 łyżki cukru pudru
dodatkowo:
głębokie naczynie żaroodporne i masło do nasmarowania formy
głębokie naczynie żaroodporne i masło do nasmarowania formy
WYKONANIE
krok 1
przygotowujemy owsiankę
→ mleko zagrzać i zalać nim płatki owsiane wymieszane ze szczyptą soli.
przygotowujemy owsiankę
→ mleko zagrzać i zalać nim płatki owsiane wymieszane ze szczyptą soli.
→ przykryć i pozostawić do
napęcznienia, na minimum 3 godziny, ale można także w lodówce na całą
noc.
krok 2
→ jabłka obrać, wykroić gniazda nasienne i pokroić w kostkę (średniej wielkości)
→włożyć do małego garnuszka, dodać 1/3 szklanki wody i dusić do czasu aż będą miękkie wręcz rozpadające się (10-20 minut). Jeśli w czasie duszenia woda nam wyparuje można dodać jeszcze trochę.
→ dodać cynamon do smaku
* jeśli wybieramy opcję z rodzynkami należy je dodać do ciepłych jabłek
(Uwaga: Jeśli mus jabłkowy wyszedł bardzo kwaśny, można dosłodzić go odrobiną cukru. Należy jednak pamiętać, że gotowa zapieczona owsianka ma na wierzchu bardzo słodką bezową piankę!)
krok 3
→ naczynie żaroodporne smarujemy masłem
→ przekładamy owsiankę do naczynia żaroodpornego (płatki powinny być miękkie i napęczniały jeśli pozostało na nich mleko które się nie wchłonęło przerzucamy je razem z płatkami)
→ przekładamy owsiankę do naczynia żaroodpornego (płatki powinny być miękkie i napęczniały jeśli pozostało na nich mleko które się nie wchłonęło przerzucamy je razem z płatkami)
→ na owsiankę kładziemy nasze jabłka (*jabłka z rodzynkami)
krok 4
nasza bezowa chmurka
→ białka jaj ubić z cukrem na sztywną piankę
→ pianką pokryć jabłka
→ białka jaj ubić z cukrem na sztywną piankę
→ pianką pokryć jabłka
krok 5
→ rozgrzać piekarnik do 175 st
→ wstawić i piec około 25-30 minut do czasu aż nasza pianka urośnie (po wyjęciu nasza pianka trochę opadnie)
SMACZNEGO ;)
czwartek, 3 stycznia 2013
wielki szał na Grey'a
Korzystając z angielskiej pogody jaka dzisiaj nawiedziła mój koniec świata stwierdziłam ,
że najwygodniej będzie zatopić się w książce z kubkiem gorącej herbaty.
Ostatnio wielki rozgłos dostał PAN GREY (Pięćdziesiąt twarzy Greya oraz Ciemniejsza strona Greya).
'drugi tom najlepiej sprzedającej się trylogii ostatniej dekady, trylogii , która rozpętała światowe szaleństwo'
'romantyczna, zabawna, głęboko poruszająca i całkowicie uzależniająca powieść pełna erotycznego napięcia'
' kobiety na jej punkcie szaleją. mężczyźni wiele zawdzięczają. biblioteki apelują , by wycofać ją z obiegu. a powieść sprzedaje się w tempie egzemplarza na minutę !!!'
Plan spala jednak na panewce, bo Christian Grey zjawia się nazajutrz w sklepie, w którym Anastasia dorywczo pracuje. Przypadek? I do tego proponuje kolejne spotkanie.
W tym miejscu kończy się „disneyowskie” love story, choć młodziutka, niedoświadczona dziewczyna nie wie jeszcze, że Christian opętany jest potrzebą sprawowania nad wszystkim kontroli i że pragnie jej na własnych, dość niezwykłych warunkach… Czy dziewczyna podpisze tajemniczą umowę, której warunki napawają ją strachem i fascynacją? Jaki sekret skrywa przeszłość Christiana i jak wielką władzę mają drzemiące w nim demony?
jednak osobiście mnie książka zawiodła.
Sama treść jest trochę nie na poziomie którego oczekiwałam jako książki dla dorosłych, może jako prezent na 18nastkę by mnie urzekł ,nie zachwyciło mnie bogactwo Greya czy dziewictwo Anastasii
Zobaczymy co nam przyniesie tom III wchodzący do sklepów już za niecały tydzień :)
że najwygodniej będzie zatopić się w książce z kubkiem gorącej herbaty.
Ostatnio wielki rozgłos dostał PAN GREY (Pięćdziesiąt twarzy Greya oraz Ciemniejsza strona Greya).
Jak nam mówi opis końcowy :
' kilka deko lukru, szczypta pieprzu , kilka kropel perwersji i garść pikanterii'
'drugi tom najlepiej sprzedającej się trylogii ostatniej dekady, trylogii , która rozpętała światowe szaleństwo'
'romantyczna, zabawna, głęboko poruszająca i całkowicie uzależniająca powieść pełna erotycznego napięcia'
' kobiety na jej punkcie szaleją. mężczyźni wiele zawdzięczają. biblioteki apelują , by wycofać ją z obiegu. a powieść sprzedaje się w tempie egzemplarza na minutę !!!'
O czym to tak naprawdę jest?
Młoda, niewinna studentka literatury Anastasia Steele jedzie w zastępstwie koleżanki przeprowadzić wywiad dla gazety studenckiej z rekinem biznesu, przystojnym i zamożnym Christianem Greyem. Mężczyzna od pierwszych sekund spotkania fascynuje ją i onieśmiela. W powietrzu wisi coś elektryzującego, czego dziewczyna nie potrafi nazwać, a może tylko się jej wydaje? Z prawdziwą ulgą kończy rozmowę i postanawia zapomnieć o intrygującym przystojniaku.Plan spala jednak na panewce, bo Christian Grey zjawia się nazajutrz w sklepie, w którym Anastasia dorywczo pracuje. Przypadek? I do tego proponuje kolejne spotkanie.
W tym miejscu kończy się „disneyowskie” love story, choć młodziutka, niedoświadczona dziewczyna nie wie jeszcze, że Christian opętany jest potrzebą sprawowania nad wszystkim kontroli i że pragnie jej na własnych, dość niezwykłych warunkach… Czy dziewczyna podpisze tajemniczą umowę, której warunki napawają ją strachem i fascynacją? Jaki sekret skrywa przeszłość Christiana i jak wielką władzę mają drzemiące w nim demony?
(tak mówi nam książka)
jednak osobiście mnie książka zawiodła.Sama treść jest trochę nie na poziomie którego oczekiwałam jako książki dla dorosłych, może jako prezent na 18nastkę by mnie urzekł ,nie zachwyciło mnie bogactwo Greya czy dziewictwo Anastasii
(no dobra to drugie może tak bo mało już na naszej ziemi stąpających beztrosko 20-sto kilkuletnich dziewic) .
Do tego tłumaczenia w cyklu '' moja wewnętrzna bogini '' czy też '' mój szary '' są dosyć płytkie . Kilka deko lukru zostało użyte chyba do podkoloryzowania książki oraz wizerunku głównego bohatera GREYA ,który jest tak cudownie idealny , że człowiek może się rozpłynąć. Gdyby nie tragiczne dzieciństwo z matką prostytutką i alfonsem które zostawia urazy psychiczne u G. przez co pozwala w okresie nastoletniego buntu wykorzystywać się przez starszą kobietę która wprowadziło go w świat BDSM ( który autorka usilnie próbuje wcisnąć w książkę ale robi to w sposób "na siłę" - czerwony perwersyjny pokój zabaw ).
Do tego wewnętrzny konflikt bohaterki Anastasii która chce ale nie może i może ale nie chce.
W skali ocen chwilowo marne 3 może bym postawiła..
W skali ocen chwilowo marne 3 może bym postawiła..
Zobaczymy co nam przyniesie tom III wchodzący do sklepów już za niecały tydzień :)
tymczasem...
środa, 2 stycznia 2013
Eksplozja granatu ?
Oto Pan granat i jego magiczne moce.
Chyba powinien zostać kochankiem wszystkich kobiet(a mężczyźni wcale nie powinni być zazdrośni !)
a my kobiety powinniśmy się nim zachwycać.
A mianowicie :
W starożytnej Grecji i Egipcie roślinę tę
czczono jako świętą,
a starożytna medycyna Chin uznawała sok z granatu
za "skoncentrowane życie" i symbol długowieczności.
Z powodu dużej
ilości nasion granat stał się symbolem płodności.
Żeby tego było mało...
wzmacnia serce i podnosi
doznania erotyczne (tutaj to chyba kwestia dla Panów aby się nie obrażali za kochanka :) ). Owoc granatu zawiera dużo witaminy C, niacyny, potasu, błonnika, kwasy organiczne oraz białko.
To zdrowy, naturalny napój miłosny.
Sok z granatów zwalcza skutecznie choroby serca i układu krążenia, obniża ciśnienie krwi, łagodzi stany zapalne
Tymczasem...
Sok także zawiera trzy razy więcej przeciwutleniaczy niż ta sama ilość zielonej herbaty czy czerwonego wina.Oczywiście ...
nie wspomnę już o zastosowaniach w kosmetyce ...Składniki:
1 mix sałatkowy
1 pierś z kurczaka
garść kaparów
10 sztuk oliwek czarnych
10 sztuk oliwek zielonych
1 granat
Dodatkowo:
majonez
jogurt naturalny
Chyba nie ma prostszej sałatki wszystko kładziemy warstwowo na talerzu
- mix sałatkowy
- garść kaparów ( jeśli są w zalewie w której intensywnie czuć ocet radziłabym je przepłukać wodą aby wyzbyć się tego zapachu)
- pierś z kurczaka kroimy na drobną kostkę i podsmażamy na patelni
- oliwki kroimy w plasterki
- gwiazda wieczoru GRANAT kroimy na pół , wydrążamy pestki nad miseczką do której będzie spływał sok , chwytamy ściskamy aby nam nadmiar soku spadł do miseczki pestki kładziemy na nasz mix
Do soku który nam został w miseczce dorzucamy 2 łyżki majonezu + 2 łyżki jogurtu naturalnego mieszamy i mamy dressing do naszej sałatki
Tymczasem ...
Nowy rok nowy start .
Tak więc chciałam się przywitać w 2013 roku
Chciałam powiedzieć , że POSTARAM SIĘ was nie zawieść i doprowadzić tego bloga do końca , a nie kończyć w szarym polu jak zawsze
I tyle z moich jawnych postanowień noworocznych nie będę się przecież rozpisywać o cudownych dietach które legną w gruzach jeśli tylko dopadnę do rąk moją ukochaną niemiecką czekoladę , czy o tym że zacznę ćwiczyć regularnie skoro za oknem jest deszcz..nie przesadzajmy :)
A co jeszcze mogę obiecać to tylko tyle, że każdy znajdzie coś dla siebie na tym blogu.
Tymczasem ...
życzę wszystkim SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU , oby ten rok był lepszy od ubiegłego i aby zdrowie dopisywało bo jak mawia moja mama 'resztę zawsze da się jakoś zorganizować'
` Natt
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















